Najpopularniejsze wpisy
-
Za głównego popularyzatora i swoistego ambasadora krzemienia pasiastego w jubilerstwie uznaje się sandomierskiego artystę Cezarego Łutowicza...
-
Ptkanów to kolejny przystanek na trasie moich weekendowych wypadów w Sandomierskie . Od dawna wiedziałem o istnieniu tam niezwykłego kościoł...
-
Na terenie ziemi sandomierskiej znajduje się kilka tzw. latarni chocimskich . Według tradycji nazwa wzięła się stąd, iż fundatorami ich byli...
-
Wśród wielu pamiątek i upominków z Sandomierza jest kilka, które zasługują na większą uwagę . Kraków na bajgle, Zakopane oscypki, Szydłów sw...
-
Kleczanów to niewielka miejscowość położona na trasie Sandomierz-Opatów. Przejeżdżając przez nią po horyzont widać sady i pola uprawne. Mało...
-
Sądzę, że dla osób podróżujących po sandomierszczyźnie zagadka tak nie będzie żadnym problemem. Ta tajemnicza budowla a właściwie jej szkiel...
-
Mówi się, że krzemień pasiasty jest rzadszy od diamentu. Ten niezwykły kamień występuje tylko w jednym jedynym miejscu na świecie - na zi...
-
Najbardziej charakterystyczną formacją roślinną Gór Pieprzowych są obok muraw kserotermicznych są zbiorowiska róż, rosnące tu w liczbie kilk...
-
Dawny internat sandomierskiej "Marmolady" straszy. Ogromny budynek stojący niedaleko dworca PKS popadł w totalną ruinę. Powybijan...
-
Po napisaniu tego artykułu posypią się zapewne gromy, szczególnie ze strony sympatyków i zwolenników partii będących po prawej stronie sceny...
Licznik odwiedzin
Etykiety
- Wydarzenia (129)
- Sport (66)
- Książka (31)
- Sandomiria (31)
- Promocja (30)
- Miejsca (29)
- Niewygodna prawda (27)
- Turystyka (18)
- Sprawy lokalne (15)
- O stronie (13)
- Odkrycia (13)
- Powódź (12)
- Ludzie (11)
- Ciekawe www (8)
- Przyroda (6)
- Artykuł na weekend (5)
- Z przymrużeniem (5)
- Absurd tygodnia (2)
- Wywiad (2)
- Opowiadania (1)
Obserwatorzy
"Ojciec Mateusz" - specjalista od City Placementu
"(Anty)pocztówka z Sandomierza"
"Lepiej późno niż ......."
ps. proszę przejść wzdłuż skarpy u podnóża Collegium Gostomianum - w miejscach gdzie nie ma roślinności są liczne mniejsze lub większe osuwiska, natomiast tam gdzie uchowały się krzewy (od krzyża papieskiego w stronę ul. Browarnej) skarpa ma się bardzo dobrze.
Echo Dnia zatrudni korektora :):)
Echo Dnia w rejonie świętokrzyskim jest praktycznie monopolistą jesli chodzi o dziennik regionalny. Wydanie tradycyjne ma również swoje uzupełnienie w postaci elektronicznej. Oto jakie kwiatki można tam znaleźć (por. fotografia) .
Jeśli jest wolny etat dla wolngo strzelca w Państwa redakcji, chętnie podejmę wyzwanie podejmę współpracę z Echem Dnia (mówię jak najbardziej poważnie).
Samo odkrycie archeologów jest bardzo ciekawe, można o nim przeczytać TUTAJ
„Sandomierski Produkt Regionalny”

Poszukując w internecie informacji o Sandomierzu trafiłem na stronę internetową www.winka.net opisującą tzw. wina proste (zaznaczam, że były to przypadkowe odwiedziny hehehe ). Jako sandomierzanin nie mogłem nie poszukać informacji o naszym regionalnym produkcie, znanym w całej Polsce – Jabłuszku Sandomierskim.
O znak jakości „Q”, czy tytuł „Teraz Polska” winko to nie ma co walczyć. Jest to historyczny już produkt, który powstawał z jabłek rosnących w okolicach Sandomierza, wzbogacony odrobiną siarki, zamknięty plastikowym korkiem.
To wino jak i kilkanaście innych win sandomierskich powstawało w Zakładzie Przemysłu Owocowo Warzywnego w Dwikozach. Poza Jabłuszkiem Sandomierskim spod pras w tej wytwórni wyszły również takie wina jak m.in: Wiśnia Sandomierska, Żołądkowe Sandomierskie, Cytrynówka Sandomierska, Grusza Sandomierska, Świętokrzyskie a nawet Winogronówka Sandomierska.
Więcej o zakładzie w Dwikozach i jego winiarskich osiągnięciach można znaleźć na stronie www.winka.net
Tak oto na stronie www.winka.net opisywany jest główny bohater, czyli kultowe Jabłuszko Sandomierskie.
O tym winie powinno się wiersze pisać, jego smak wpłynął na całe moje życie, zresztą nie tylko na moje. Jedne z pierwszych w moim krótkim życiu, od razu mi posmakowało, zresztą do tej pory smakuje. Im jestem starszy tym coraz rzadziej po nie sięgam, ale wspomnienia są zajebiste.
Zabarwione na ładny żółty kolorek, w smaku troszeczkę cierpkie, rozlewane w butelki wszystkich kolorów, zamykane zwyczajnym plastykowym korkiem. Ten egzemplarz jak wiele innych został wypity przeze mnie samego na działce w towarzystwie tym samym co zawsze. Zaczynam już się kurwa martwić z tym piciem w pojedynkę, ale co tam, dla was wszystko. A oto wierszyk na jego temat autorstwa "batthza":"
Jakże Dobrym, Także Tanim
Nałogowo Spożywanym,
Przez Prababcie Wspominanym
Oto one Jest Najlepsze,
Z tych Najgorszych,
Ale Lepsze,
BO W DWIKOZACH JEST ROZLANE
ME JABŁUSZKO UKOCHANE
Informacje pochodzą ze strony: www.winka.net
